Ryś nie opuszcza nigdy ostępów leśnych (chyba że pod osłoną nocy) i chociaż w przyrodzie prawie nie znajduje naturalnych wrogów, to wobec człowieka zachowuje się daleko posunięty wstrzemięźliwością i nieufnością. Znacznie nawet większą, aniżeli inny drapieżnik- dopiero od niedawna chroniony w Polsce przedstawiciel rodziny psowatych- wilk. Z psami łączy rysia umiejętność i charakterystyczny zwyczaj machania ogonem, z kotami- wszystko oprócz tego.
Jego sylwetka, widziana z boku jako kwadratowa, od razu zwraca uwagę bardzo długimi i potężnie umięśnionymi nogami. Umożliwiają one rysiowi szybkie pokonywanie przestrzeni- szczególnie w trakcie nie sprzyjających warunków atmosferycznych, a zwłaszcza zimą, kiedy zbocza górskie i białowieskie lasy pokrywa gruba warstwa śniegu. I kiedy ten czy inny łowca zapada się po pas i po szyję, ryś nigdy nie dotyka brzuchem śniegu. Zawdzięcza to szerokim stopom, pełniącym rolę rakiet śnieżnych czy nart biegowych. Ostre, wysuwalne pazury i mocne zęby, a do tego wyjątkowo dobry wzrok o słuch - dopełniają reszty. Przy takim przystosowaniu, złapanie ofiary nie jest sztuką.